Nadzór Ruchu Warszawa – serwis informacyjny – Zapis jednego dnia z pracy instruktora-dyspozytora MZA
samochod interwencyjny mza
nadzór ruchu warszawa

Nadzór Ruchu Warszawa – serwis informacyjny

nadzor ruchu nadzór ruchu warszawa nadzor ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa

Zapis jednego dnia z pracy instruktora-dyspozytora MZA

Utworzone Październik 15th, 2013 przez Nadzor Ruchu Warszawa

Dzień pracy instruktora-dyspozytora

 

Nadzór Ruchu Komunikacji Miejskiej – taki napis umieszczony na wielu specjalnych pojazdach na pewno widział każdy pasażer warszawskich autobusów i tramwajów. Nie każdy jednak wie, co robią poruszający się nimi pracownicy – instruktorzy-dyspozytorzy.

 

Tymczasem posiadane przez nich niezbędne uprawnienia do podejmowania działań, operatywność przy podejmowaniu decyzji, doświadczenie, znajomość przepisów wewnętrznych oraz ruchu drogowego, sprawiają, że w przypadku, gdy potrzebna jest ich interwencja, udaje się sprawnie zlikwidować skutki zdarzenia, udrożnić ruch pojazdów komunikacji lub udzielić stosownych informacji pasażerom. Zobaczmy jak wygląda jeden dzień z pracy instruktora-dyspozytora Wydziału Zarządzania Przewozami Miejskich Zakładów Autobusowych.

 

Godzina 13:40 – meldujemy się w Centrali Ruchu MZA. Jest to nowoczesny mózg operacyjny komunikacji autobusowej obsługiwanej przez MZA. W ciągu dnia przez słuchawki telefonów i „gruszki” radiotelefonów przekazywane są setki informacji, zgłoszeń i poleceń. Instruktor-dyspozytor melduje się u Koordynatora Centrali Ruchu.

 

Praca na mieście odbywa się w jednym z 6 rejonów (Praga I, Praga II, Północ, Zachód, Południe i Centrum). Ale zanim wyjedziemy na rejon trzeba dopełnić formalności. Pobrać laptop, aparat fotograficzny, alkomat, latarkę do kierowania oraz radiostację ręczną. W okresie letnim jest to jeszcze lodówka przenośna, zaopatrzona w wodę dla kierowców, a nawet termometr do kontrolowania temperatury w pojazdach.

Umundurowani instruktorzy przed rozpoczęciem pracy

Umundurowani instruktorzy przed rozpoczęciem pracy

Oczywiście konieczne jest zgłoszenie się do pracy w kompletnym umundurowaniu, bowiem pracownik ten jest wizytówką firmy. Niestety obecnie umundurowanie instruktorów w MZA nie różni się od tego przeznaczonego dla kierowców. Jest jedynie wzbogacone o czapkę służbową z białym pokrowcem, kamizelkę odblaskową oraz tarczę do kierowania ruchem.

 

Na każdej zmianie minimum jeden radiowóz obsadzony jest podwójnie: kierowca + instruktor. Rozwiązanie to ma zastosowanie w razie potrzeby sprowadzenia autobusu do oddziału np. z powodu niedyspozycji kierowcy. Kilka radiowozów jest również wyposażonych w niebieskie sygnały świetlne, które są wykorzystywane w przypadku różnych nagłych wydarzeń, gdzie konieczne jest jak najszybsze dotarcie na miejsce zdarzenia.

 

Godzina 14:00 – opuszczamy bramy zakładu przy ul. Włościańskiej i udajemy się na rejon. Na dziś mamy przydzielonych 5 kontroli, które powinnyśmy wykonać. Są to kontrole numer 8,15,17,18 i 19. Brzmi to dość specyficznie. Ale wiele mówiący uśmiech instruktora, pozwala zrozumieć, że chodzi o standardowe zadania; będziemy zwracać szczególną uwagę na sprawność kasowników, posiadanie biletów i dokumentów przez kierowców, oraz umundurowanie prowadzących pojazdy.

Po kolizji, obcy się oddalił, szybkie załatwienie zdarzenia i autobus gotowy do ruchu

Po kolizji, obcy się oddalił, szybkie załatwienie zdarzenia i autobus do ruchu

Godzina 15:00 – ledwo dojechaliśmy na rejon i zapoznaliśmy się z bieżącymi zmianami w komunikacji, a tu radiotelefon wzywa nieubłaganie. Jedziemy na kraniec Wilanów. Kierowca z linii 116 zgłaszał kolizję z samochodem obcym. W jej wyniku ma zarysowany przedni lewy narożnik. Celem naszej interwencji jest sporządzenie stosownej dokumentacji zarówno w formie papierowej jak i fotograficznej.

 

Kierowca przekazuje nam niezbędne informacje, dotyczące zdarzenia. Ważne jest, by dokładnie określić miejsce zdarzenia, czas, zapisać dane uczestników oraz ewentualnych świadków. Na podstawie informacji prowadzącego pojazd wypełniamy tzw. „SMS-a”, który posłuży nam do sporządzenia KI (Karty informacyjnej) o zdarzeniu. Na uszkodzenia pojazdu sporządzony jest specjalny protokół, który kierowca zdaje mistrzowi w trakcie wykonania obsługi codziennej po zjeździe do oddziału.

 

W tym przypadku obcy kierowca uciekł z miejsca zdarzenia, więc nie ma możliwości podpisania oświadczenia. Na zakończenie trzy zdjęcia wozu i uszkodzeń i brygada może jechać dalej w trasę.

Instruktor w trakcie wyrywkowej kontroli

Instruktor w trakcie wyrywkowej kontroli przeprowadzonej na krańcu

Centrum Damiana, zablokowany ruch pojazdów, kierowanie wahadłowe

Centrum Damiana, zablokowany ruch pojazdów, kierowanie wahadłowe

 

Korzystając z okazji, że jesteśmy na krańcu obsługiwanym przez sporą ilość brygad MZA, możemy zacząć przeprowadzać wyrywkowe kontrole kierowców, zwracając szczególną uwagę na przydzielone kategorie.

 

Godzina 16:00 – udało się skontrolować zaledwie dwóch kierowców, a tu następna „robota” – tym razem zablokowany przejazd dla autobusów ul. Wałbrzyską przy Centrum Damiana. Na wysokości wysepki przejazd utrudniały zaparkowane pojazdy. W tym miejscu takie zdarzenia są niestety nagminne.

 

Autobus linii 193 musiał oczekiwać na umożliwienie przejazdu na miejscu zdarzenia najdłużej – około 15 min. Za nim stanęła również jedna brygada linii 189 i 401. Przez radiotelefon prosimy o ponaglenie Straży Miejskiej, spisujemy stojące w zatrzymaniu brygady i przymierzamy się do wprowadzenia ruchu wahadłowego. Na szczęście w tym momencie zjawia się właścicielka pojazdu najbardziej blokującego przejazd i z rozbrajającym uśmiechem oświadcza, że ona „tylko na chwilkę” i odjeżdża. Autobusy przejeżdżają „na styk”. Przekazujemy informację do centrali.

 

Zabezpieczamy miejsce do czasu przybycia strażników. Na nasz wniosek ZDM ustawił w tym feralnym miejscu znaki zakazu zatrzymywania wraz z tabliczkami informującymi o możliwości odholowania samochodu. Strażnicy wypisują trzy mandaty, szybko zjawia się też holownik i kolejny pojazd już nie będzie nam przeszkadzał. Możemy odjechać. Z takiego zdarzenia również sporządza się kartę, gdyż zatrzymanie to spowodowało opóźnienia w kursowaniu autobusów z przyczyn niezależnych od MZA.

Karetka na miejscu zdarzenia

Karetka na miejscu zdarzenia

Godzina 17:15Tym razem udajemy się na przystanek przy Parku Dreszera. Oczekuje tam na nas kierowca Neoplana linii 141. W wozie tym zasłabła pasażerka, dzięki szybkiemu przepływowi informacji między kierowcą, centralą ruchu, a dyspozytorem pogotowia ratunkowego, chorą udało się zabrać do szpitala przed naszym przyjazdem. Z takiego zdarzenia musimy również sporządzić kartę informacyjną o wypadku, gdyż nastąpiła strata czasowa brygady. Autobus, zamiast kontynuować pracę, musiał z oczywistych względów oczekiwać na pogotowie ratunkowe, a potem na nas. Zapis z tego zdarzenia brzmi:

 

„Choroba nieznanej pasażerki w autobusie MZA była przyczyną straty czasowej brygady. Chora zabrana przez zespół pogotowia ratunkowego 01S11 do szpitala przy ul. Wołoskiej przed przybyciem instruktora. Brygada włączona do ruchu przez instruktora”.

 

Oczywiście sporządzamy odpowiednią adnotację w karcie drogowej kierowcy i włączamy wóz do ruchu (kierujemy kierowcę do miejsca, od którego zgodnie z rozkładem ponownie zacznie przewozić pasażerów).

 

Godzina 18:30 – oczekujemy na dalsze dyspozycje koordynatora centrali ruchu, udało się już uporządkować dokumentację poprzednich spraw, wypełnić cedułę (jest to sprawozdanie z pracy instruktora z całej służby) i za pomocą laptopa rozliczyć karty informacyjne.

 

Sygnał wywoływania przez radiostację informuje, iż w „naszym” rejonie znów coś się wydarzyło. Tym razem sprawa jest zupełnie inna i wymaga szybkiego wyjaśnienia. Na telefon Centrali zadzwonił pasażer i przekazał swe podejrzenia, co do stanu trzeźwości prowadzącego pojazd. Jak najszybciej udajemy się na kraniec Metro Wilanowska, gdzie powinien znajdować się wskazany autobus linii 709. Podjechaliśmy na odpowiedni peron, jednak autobusu nie ma, a przystanek pełen jest oczekujących pasażerów. Idziemy na ekspedycję. Pracująca tam ekspedytorka wprowadziła już na tej linii tzw. „Sterowanie Bezpośrednie”.

 

Autobusy kursowały z 40-minutowymi opóźnieniami w związku z wypadkiem i zawężeniem jezdni ul. Puławskiej w rejonie wyścigów konnych. Po 20 minutach oczekiwania nadjeżdża typowany autobus. Rozmawiamy z kierowcą, który opowiada o sytuacji mającej miejsce na pętli w Piasecznie, gdy nakazał opuścić pojazd mężczyźnie z psem bez kagańca. Prawdopodobnie zgłoszenie, jak to najczęściej bywa, było formą odwetu. Instruktor w rozmowie nie wyczuwa woni alkoholu, ale na wszelki wypadek konieczne jest użycie alkomatu.

 

Badanie trzeźwości przeprowadzono na ekspedycji – wynik negatywny (0.00) i interwencja jest zakończona. Z takiego zdarzenia sporządza się raport służbowy i dołącza się do niego wydruk z alkomatu. W trakcie badania na telefon ekspedycji dzwoni koordynator, dopytując ile czasu potrzeba nam jeszcze do zakończenia interwencji.

 

Godzina 19:30 – ponieważ akurat skończyliśmy, przyjmujemy następne zgłoszenie. Trzeba pilnie udać się na sąsiedni rejon – Pragę II. W autobusie linii 509 na ul. Bora-Komorowskiego doszło do wypadku. Ze względu na silne zdenerwowanie kierowcy nie znamy więcej szczegółów, wszystko musimy ustalić na miejscu. Tymczasem zaczyna padać deszcz. Przez Most Siekierkowski dość szybko przedostajemy się na Gocław, jednak na Bora-Komorowskiego napotykamy nietypowy korek.

 

Wygląda na to, że może być związany z „naszym” wypadkiem. Prosimy o zgodę na użycie sygnałów uprzywilejowania i dzięki temu szybko znajdujemy się na miejscu, gdzie zastajemy autobus stojący w poprzek jezdni na skrzyżowaniu z ul. Fieldorfa. Zdenerwowany kierowca opowiada o czarnym pojeździe, którego o mało nie staranował, kiedy ten zawrócił po przejściu dla pieszych tuż przed autobusem.

 

Silne hamowanie przyczyniło się do przewrócenia pasażera, który uderzył się w głowę – obecnie jest opatrywany w karetce. Udajemy się do ambulansu – na szczęście to tylko guz na głowie, poszkodowany nie chce udać się do szpitala. W takiej sytuacji nakazujemy zjazd ze skrzyżowania i dzięki temu odblokowujemy ulicę. Padający coraz mocniej deszcz sprawia, że w butach zaczyna nam chlupać, a strużka wody z czapki wpływa na plecy.

 

Przybywają także policjanci z tzw. pogotowia wypadkowego, chcą obejrzeć zapis z kamer monitoringu. Podłączamy służbowego laptopa i przez dłuższą chwilę próbujemy połączyć się z autobusowym rejestratorem. Kiedy osiągamy sukces, okazuje się, że przebieg zdarzenia opisany przez kierowcę zgadza się ze stanem faktycznym, jednak nie da się zidentyfikować pojazdu. Przez następną godzinę policjanci wykonują swoje czynności służbowe, a my wykorzystujemy ten czas na rozliczenie poprzednich zdarzeń i… kolację.

 

Godzina 21:30 – nie zdążymy przeprowadzić więcej przydzielonych wyrywkowych kontroli, ponieważ szykujemy się na wcześniej przydzieloną komisję. Pracownicy nadzoru ruchu biorą udział w komisjach organizowanych przy zamknięciach i zmianach organizacji ruchu. Dziś trzeba będzie wprowadzić autobusy na trasy objazdowe w związku z remontem nawierzchni skrzyżowania al. Niepodległości z Trasą Łazienkowską. Drogowcy wszystkie prace wykonają do godz. 4:00 w poniedziałek.

 

Zgłaszamy jedynie uwagi do oznakowania pionowego, którego rozmieszczenie będzie utrudniało manewrowanie autobusami. Wykonawca prac wprowadza korekty od ręki – możemy podpisać protokół. Pracownicy nadzoru ruchu do końca kursowania kierują linie 143 i 167 na trasy zmienione. Ostatni autobus skierowany na objazd przyjeżdża o 23:42, potem można już wreszcie zjechać na Włościańską.

 

Godzina 00:00 – koniec służby, rozliczenie się z koordynatorem Centrali, zdanie dokumentacji, sprzętu, zakończenie ceduły i karty drogowej pojazdu, podpisanie dokumentów, zatankowanie radiowozu i wreszcie można pomyśleć o powrocie do domu.

 

To nie był łatwy dzień, ale nie był też najgorszy. Pokonaliśmy 80 km, praca przedłużyła się o 2 godziny. Zmokliśmy, zmarzliśmy i na dodatek nie zdążyliśmy na żaden dzienny autobus do domu. Ale nie tylko my, podobnie skończył kolega z Pragi I. Nie słychać jednak narzekań, jutro będzie kolejny dzień i nowe wyzwania… HŚ/MB

źródło: „nr.waw.pl”

Dołącz do nas na Facebooku



rss Redakcja-2 Wspolraca Prywatność Kooontakt
Copyright © 2012-2017 Wszystkie prawa zastrzeżone

Ta strona używa ciasteczek (cookies) Korzystanie z niej bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie. Więcej informacji w Polityce Prywatności