Nadzór Ruchu Warszawa – serwis informacyjny – Punktualność – fakty i mity kursowania komunikacji miejskiej
samochod interwencyjny mza
nadzór ruchu warszawa

Nadzór Ruchu Warszawa – serwis informacyjny

nadzor ruchu nadzór ruchu warszawa nadzor ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa

Punktualność – fakty i mity kursowania komunikacji miejskiej

Utworzone Marzec 25th, 2014 przez Nadzor Ruchu Warszawa

Punktualność – fakty i mity

 

Tym razem tekst adresujemy głównie do Pasażerów, szczególnie tych wyjątkowo wrażliwych na dłuższe oczekiwanie na autobus. Kierowcy autobusów doskonale wiedzą, co oznacza punktualna jazda. Każdy jak mantrę powtórzy „plus 1 minus 2”.

 

Tak, faktycznie właśnie oznacza to, że można odjechać z przystanku minutę przed, albo dwie minuty po czasie rozkładowym. Każdy inny odjazd nie jest już punktualny. Ponieważ praktyka uczy, że punktualność na drodze zachować można jedynie w warunkach idealnych, sytuacja panująca na mieście weryfikuje sztywne regułki.

 

Zatem czy i jaki wpływ ma kierowca autobusu na punktualność, czyli zgodność jazdy z rozkładem? Próbując udzielić odpowiedzi na to pytanie w sposób jednoznaczny: znikomy. No może na przyspieszenia nieco większy, zawsze można odczekać do czasu odjazdu na przystanku, chociaż nic chyba tak nie denerwuje pasażerów jak bezsensowne stanie, kiedy oni się spieszą. Ale za jazdę przyspieszoną kierowca ponosi odpowiedzialność służbową, np. tracąc premię, zatem takie ryzyko podejmuje wyjątkowo rzadko.

 

Skąd biorą się opóźnienia? Tu można wymieniać bardzo wiele przyczyn. Korki, warunki pogodowe, awarie, manifestacje, wypadki – to czynniki wpływające na zagęszczenie i spowolnienie ruchu nie tylko autobusów. Ale tu dochodzi więcej czynników, związanych także ze specyfiką jazdy autobusem miejskim. Wyobraźmy sobie taką sytuację: kierowca w czasie jednego pełnego półkursu (jeden cały przejazd z jednego krańca na drugi) zalicza po drodze 30 przystanków. Włączenie się do ruchu, np. wyjazd z zatoki przystankowej po obsłużeniu przystanku przy dużym natężeniu ruchu nie jest proste. Wielu kierowców nie ułatwia tego manewru.

 

Niech kierowca straci jedynie 10 sekund na każdym przystanku – w skali półkursu będzie to już 5 min. Jeżeli w tym czasie sprzeda 3 bilety, będziemy mogli doliczyć jeszcze 1,5 minuty. Obsługa inwalidy – wyjście z kabiny, otwarcie klapy, wprowadzenie wózka – 2 minuty. Tylko w takiej sytuacji mamy już prawie 9 minut opóźnienia. W czasie dnia pracy tych półkursów może być np. 10. Zatem ile czasu, przeznaczonego w teorii dla odpoczynku traci kierowca? A przecież niekiedy zwykłe korki, cwaniactwo innych kierujących, powodują, że opóźnienia na jednym półkursie sięgają kilkudziesięciu minut. Do tego inne dziwne zjawisko: podczas postoju autobusu na przystanku, niektórzy pasażerowie, stojąc w drzwiach lub tuż przy nich powodują blokowanie przejścia, utrudniania to obsługę przystanku i wydłuża postój autobusu. Z kolei „kandydaci na pasażera” oczekujący na możliwość wejścia do autobusu stają ciasnym kręgiem wokół drzwi, uniemożliwiając sprawne opuszczenie pojazdu pasażerom.

 

A tych utrudnień jest znacznie więcej. Szczególnie w centrum – pojazdy parkujące w zatokach, prywatne autobusy, taksówki – utrudniają manewrowanie dużymi wozami.
Często brakuje zrozumienia nie tyle nawet dla kierowców, ile dla przyjęcia do wiadomości, że mieszkamy w dużym, żywym mieście. Jest to źródłem niepotrzebnych nerwów i nieprzyjemnych rozmów, jak np. ta, zacytowana poniżej:
Obywatelka: Proszę pana, autobus miał być na przystanku o 16:30, a widziałam jak odjechał o 16:25! To skandal! Żądam ukarania kierowcy!!!
Centrala: Proszę pani, to był ten autobus, który powinien być na pani przystanku o 16:15, ale był opóźniony 10 minut. Ten, na który pani czeka, dopiero przyjedzie.
Obywatelka: Co mi pan bzdury opowiada! Przecież on dopiero rusza z krańca! Stoję na drugim przystanku! Tu nie ma żadnych korków!
Centrala: Ale proszę zrozumieć, że musiał do tego krańca dojechać, jadąc przez całe miasto. Miał mieć 30 minut przerwy, ale był opóźniony 40 minut. Zrezygnował z przerwy, dzięki czemu pozostało mu tylko 10 minut opóźnienia.
Obywatelka: A tam, nie będę z panem rozmawiać, bzdury opowiadacie! Nic się nie zmieniło od lat osiemdziesiątych, stoją na pętlach i jeżdżą jak chcą! Ja już was załatwię!”

 

Otóż Szanowna Pani, bardzo wiele się zmieniło. Żeby nie powiedzieć – wszystko. Każdy autobus MZA jest widoczny na mapie, jeżeli jest niepunktualny – widać go na czerwono. Takie przypadki są natychmiast wyjaśniane. Przyspieszeń praktycznie nie ma. Opóźnienia również są monitorowane na bieżąco, ale trzeba mieć świadomość, że nie da się ich uniknąć i wydłużać w nieskończoność rozkładu jazdy. Proszę też pamiętać, że ok. 25% przewozów autobusowych w Warszawie realizują prywatni przewoźnicy, u których takie systemy poprawy jakości nie funkcjonują.

 

Opisaliśmy tylko kilka sytuacji, niektóre udało nam się sfotografować. Zdajemy sobie sprawę z tego, że właściwie problem tylko zasygnalizowaliśmy, bo jest bardzo złożony i znacznie szerszy. Dlatego apelujemy o kulturę nie tylko na jezdni, ale również wewnątrz pojazdu, co znacznie umili i przede wszystkim skróci nam czas oczekiwania na autobus. JB/MB

źródło: „nr.waw.pl”

Autobus musi poczekać, aż obcy autokar odjedzie

Autobus musi poczekać, aż obcy autokar odjedzie

Trzeci od prawej strony, to bus-pas

Trzeci od prawej strony, to bus-pas

Tu komentarz jest zbędny

Tu komentarz jest zbędny

Włączanie do ruchu, to największe straty czasu

Włączanie do ruchu, to największe straty czasu

Wyjazd z pętli

Wyjazd z pętli

Zmiana pasa ruch, to duży problem

Zmiana pasa ruch, to duży problem



rss Redakcja-2 Wspolraca Prywatność Kooontakt
Copyright © 2012-2017 Wszystkie prawa zastrzeżone

Ta strona używa ciasteczek (cookies) Korzystanie z niej bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie. Więcej informacji w Polityce Prywatności