Nadzór Ruchu Warszawa – serwis informacyjny – Prawdziwa historia sprzed lat
samochod interwencyjny mza
nadzór ruchu warszawa

Nadzór Ruchu Warszawa – serwis informacyjny

nadzor ruchu nadzór ruchu warszawa nadzor ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa

Prawdziwa historia sprzed lat

Utworzone Marzec 20th, 2015 przez Nadzor Ruchu Warszawa

autobus_obraczka_sluchawki458

Gdy wszystko budzi się do życia

 

Była wiosna w pełnej krasie, a mnie przypomina się pewna historia, związana z tą porą roku i z wschodzącą modą na słuchanie muzyki z przenośnych odtwarzaczy. Wydarzyła się kilkanaście lat temu.

 

Jechaliśmy ulicą Płochocińską, pogoda była wspaniała, maj urzekał kolorami kwitnących drzew i zalotnym śpiewem ptaków, cała natura drżała w promieniach słońca. Obaj z kierowcą radiowozu byliśmy pod wrażeniem budzącej się do życia przyrody. Ten błogi stan zakłócił widok stojącego w zatoce przystankowej z włączonymi  światłami awaryjnymi autobusu. Z wnętrza pojazdu dochodziły odgłosy kłótni. Wszedłem do środka i zobaczyłem jak chłopak i dziewczyna stoją naprzeciwko siebie a ich zaognione oczy wskazywały na poważny konflikt. Pozostała część pasażerów podzieliła się według płci na dwa obozy, doradzając sposoby unicestwienia przeciwnika. Podniosłem głos tak, aby mnie wszyscy usłyszeli i poprosiłem chłopaka i dziewczynę o wyjście z autobusu, a kierowcę o dalszą jazdę. Autobus ruszył a skłóceni zostali na przystanku.

 

Co było powodem konfliktu? Chłopak słuchał muzyki mając na uszach słuchawki i tak zaangażował się w rytm, iż zaczął przytupywać nogą jednocześnie przydeptując stopę dziewczyny. Chcąc rozładować napięcie między nimi poprosiłem chłopaka o zaproszenie drugiej strony konfliktu do kawiarni i ustalenie formy i wysokości odszkodowania z tytułu zabrudzonego obuwia.

 

Pewnie ta historia uleciałaby z mojej pamięci, gdybym rok później nie był z tym samym kierowcą radiowozu pod Domami Centrum. Podeszli do nas chłopak z dziewczyną, a na ich palcach w promieniach wiosennego słońca błyskały obrączki. Poznaliśmy ich od razu, konflikt z przed roku zakończył się ślubem. Trochę było mi żal miłośnika muzyki, który poniósł nieproporcjonalną karę do popełnionego czynu, trudno – tak się kończą rozmowy, kiedy druga strona jest lepsza w mediacjach.

 

Historia z romantycznym zakończeniem, ja jednak zastanawiam się do tej pory czy stopa dziewczyny znalazła się przypadkowo w zasięgu stopy chłopaka? Mam spore wątpliwości, a jakie są wasze wnioski z tej historii? Dla dziewczyn mam radę, jeżeli zauważycie w autobusie (inne miejsce niż autobus nie gwarantuje sukcesu), godnego uwagi, przytupującego chłopaka, nie bądźcie przesądne! Bez znaczenia, którą stopę podsuniecie czy będzie to lewa, czy prawa, powodzenie akcji zależy wyłącznie od sposobu mediacji o odszkodowanie.

Janusz Bubel

źródło:  „nr.waw.pl”

Dołącz do nas na Facebooku



rss Redakcja-2 Wspolraca Prywatność Kooontakt
Copyright © 2012-2017 Wszystkie prawa zastrzeżone

Ta strona używa ciasteczek (cookies) Korzystanie z niej bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie. Więcej informacji w Polityce Prywatności