Nadzór Ruchu Warszawa – serwis informacyjny – Pasażer, ale czy faktycznie na gapę?
samochod interwencyjny mza
nadzór ruchu warszawa

Nadzór Ruchu Warszawa – serwis informacyjny

nadzor ruchu nadzór ruchu warszawa nadzor ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa

Pasażer, ale czy faktycznie na gapę?

Utworzone Grudzień 30th, 2014 przez igor.piwowarski

Felieton_aut_biletowy_700x350

foto: pp/nr.waw.pl

Felieton

 

Na przystankach, stacjach metra, w tramwajach i SKM, a także w autobusach pojawiają się automaty biletowe ze znaczkiem ZTM. Proste rozwiązanie ma ułatwić pasażerom dokonanie uczciwej opłaty za przejazd, a obsłudze pojazdu odbiera jedną z czynności niezwiązanych bezpośrednio z prowadzeniem pojazdu.

 

Przyjrzyjmy się jednak jak to rozwiązanie działa w praktyce.

 

Potencjalny Kowalski, okaz homo sapiens położył się tego wieczora późno, zbyt późno, by następnego dnia z jego twardym snem wygrał budzik. Zdarza się to przecież wszystkim. Budzi się, więc godzinę później i po chwili dochodzi do wniosku, że właśnie spóźnił się do pracy. Chcąc sprawnie przedostać się pod gmach budynku swojej firmy wybiera – jak zawsze – przejazd niezastąpionym autobusem.

 

W ferworze upływającego czasu, biegnąc na przystanek przypomniał sobie, że nie ma ważnego biletu na przejazd. – „W autobusie na szczęście jest biletomat!” – doszedł do wniosku. Wchodząc na pokład miał odliczoną kwotę w bilonie. Zetknąwszy się z komunikatem „Włóż kartę” poczuł jednak lekkie zakłopotanie.

 

Znając sytuację z autopsji nie trudno przewidzieć, co dalej zrobi potencjalny Kowalski? Przemierzy krótką drogę w kierunku kabiny kierowcy przedstawi mu swój problem i wyrazi chęć nabycia „kartonika”, na którego ma przecież odliczoną kwotę.

 

Ten sam pasażer dozna kolejnego zakłopotania, gdy kierowca odmówi mu usługi, motywując swoją decyzję zbyt dużym opóźnieniem rozkładowym. I postąpi słusznie. Ma do tego pełne prawo jeżeli pojazd opóźniony jest powyżej 3 minut!

 

Warto zaznaczyć, że brak możliwości nabycia biletu w pojeździe nie zwalnia pasażera z konieczności uiszczenia opłaty za ten przejazd. Problem ten dotyka wielu z nas niemalże codziennie. Należałoby zastanowić się nad hasłem przewodnim dla Zarządu Transportu Miejskiego, który przecież równie codziennie dokłada wszelkich starań, by pasażerom podróżowało się lepiej. Może „Pasażer jest dla nas najważniejszy”?

 

Skoro tak, to w świadczeniu usług przewozowych ideą instalacji automatów z biletami miało być m.in. odciążenie kierowcy z tej czynności i zapewnienie dostatecznego komfortu pasażerom. W rzeczywistości tylko pociągi Szybkiej Kolei Miejskiej mają w wyposażeniu biletomaty na „drobne”.

 

Okej, pasażer może przecież nabyć bilet w kiosku przy przystanku. Z doświadczenia wiemy jednak, że w rzeczywistości nie zawsze się to sprawdza – np. w święta kioski są nieczynne. Wychodzi na to, że największym problemem organizacyjnym jest opróżnianie automatów z bilonu, co w zasadzie możliwe jest jedynie w nocy, kiedy pojazdy stoją na zajezdniach. Tym samym pasażer zmuszony jest do posiadania i używania karty płatniczej.

 mb/Igor Piwowarski

źródło: „nr.waw.pl”

Dołącz do nas na Facebooku



rss Redakcja-2 Wspolraca Prywatność Kooontakt
Copyright © 2012-2017 Wszystkie prawa zastrzeżone

Ta strona używa ciasteczek (cookies) Korzystanie z niej bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie. Więcej informacji w Polityce Prywatności