Nadzór Ruchu Warszawa – serwis informacyjny – Nowodwory: Duet nie do pary!
samochod interwencyjny mza
nadzór ruchu warszawa

Nadzór Ruchu Warszawa – serwis informacyjny

nadzor ruchu nadzór ruchu warszawa nadzor ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa

Nowodwory: Duet nie do pary!

Utworzone Kwiecień 12th, 2017 przez Nadzor Ruchu Warszawa

Ostatni weekend pracy instruktora rozpoczął się tak jak każdy inny dzień. Pobranie sprzętu, przyjęcie zadań i wyjazd w wyznaczony rejon, by wypełniać swoje wyznaczone obowiązki poza likwidacją zdarzeń drogowych.

 

Nic nie wskazywało aby ten dzień mógł się stać jakimś wyjątkowym, a jednak. Instruktor wykonujący swoje służbowe obowiązki na pętli Nowodwory usłyszał odgłos uderzenia samochodem. Jak się okazało, kierujący samochodem osobowym uderzył w pylon stojący na wysepce jezdni ulicy Światowida, a następnie jadąc „pod prąd” dojechał do skrzyżowania.

 

Jego brak reakcji na skutki uderzenia wzbudził zainteresowanie instruktora który pojechał za nim. Nie trzeba było daleko jechać, gdyż w najbliższym możliwym miejscu sprawca usiłował zaparkować uszkodzony samochód. Gdy już był pewny swojej bezkarności jego pojazd został zablokowany przez nasz radiowóz!

 

Próba rozmowy nie przyniosła skutku, młody mężczyzna milczał lecz gdy próbował wyjść zza kierownicy sprawa szybko się wyjaśniła. Jego nieskoordynowane ruchy jasno i wyraźnie wskazywały na przyczynę zderzenia – to alkohol!

 

Sprawa potoczyła się szybko, telefon do koordynatora, wezwana policja, badanie „na zawartość”. Nawet przybyli na miejsce policjanci przecierali oczy widząc wynik który ukazał się na ekranie urządzenia kontrolnego. Nie mniej ani więcej „tylko” 1,67 mg/l co po przeliczeniu daje ok. 3,2 promila.

 

I tu rodzi się pytanie, co by było gdyby zamiast słupka było nasze dziecko, żona, mąż, rodzic, ktoś z nas? Czy powinniśmy dawać ciche przyzwolenie na jazdę, gdy poprzedniego dnia ktoś z naszego otoczenia wypił wiedząc że rano siądzie za kierownicą?

 

Przecież ten człowiek z kimś pił, ktoś wiedział że będzie chciał wsiąść za kierownicę. Ale nikt skutecznie tego mu nie uniemożliwił. Ten ktoś powinien tak samo odpowiadać jak sprawca, a jeśli nie to choćby jako osoba współodpowiedzialna za powstałe zdarzenie.

Krzysztof Łukaszczuk
źródło: „nr.waw.pl”

Dołącz do nas na Facebooku



rss Redakcja-2 Wspolraca Prywatność Kooontakt
Copyright © 2012-2017 Wszystkie prawa zastrzeżone

Ta strona używa ciasteczek (cookies) Korzystanie z niej bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie. Więcej informacji w Polityce Prywatności