Nadzór Ruchu Warszawa – serwis informacyjny – Jeden dzień z pracy całodobowej ekspedycji MZA na krańcu Dw. Centralny
samochod interwencyjny mza
nadzór ruchu warszawa

Nadzór Ruchu Warszawa – serwis informacyjny

nadzor ruchu nadzór ruchu warszawa nadzor ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa

Jeden dzień z pracy całodobowej ekspedycji MZA na krańcu Dw. Centralny

Utworzone Październik 11th, 2013 przez Nadzor Ruchu Warszawa

Ekspedycje, – co robią, co dzieje się za szybą obiektów znajdujących się na większych krańcach?

 

Ekspedycja, jak sama nazwa wskazuje, zajmuje się ekspediowaniem wozów (pojazdów komunikacji miejskiej) na miasto. Pracownicy (odpowiednio ekspedytorzy i regulatorzy) nadzorują ruch na podległych im liniach. Ale oprócz tego również… no właśnie, zobaczmy jak wygląda jeden dzień z pracy całodobowej ekspedycji MZA na krańcu Dw. Centralny.

 

Godzina 4:45 – ostatnie odjazdy nocnych wozów. Cała siedemnastka wozów z literą „N” na początku numeru linii odjeżdża o jednej godzinie.

 

Godzina 4:47 – pierwszy autobus dzienny wychyla się z tunelu wjazdowego na pętlę i, mimo wczesnej pory, „160” przywozi już sporą liczbę pasażerów. Stopniowo na przystanki podstawiają się pierwsze wozy pozostałych linii dziennych.

 

Od lat przyjęło się, że pierwsze i ostatnie kursy są oczkiem w głowie zarówno pracowników ekspedycji jak i dyspozytorów na zakładach, którzy za wszelką cenę starają się, w przypadku trudności, zapewnić obsadę „brygad na pierwszego”. Pętla chwilowo zapełnia się również zjeżdżającymi wozami „nocnymi”, które realizowały ostatnie półkursy w kierunku Dw. Centralnego. Ich przyjazdy odbywają się około godziny 5.

Wschód słońca nad Dworcem Centralnym

Wschód słońca nad Dworcem Centralnym

"Białe deski" i oczekiwanie na meldowanie kierowców

„Białe deski” i oczekiwanie na meldowanie kierowców

Przed dyspozytorem znajdują się przygotowane, jeszcze białe tzw. „deski dyspozytorskie”. Pracownik ekspedycji wpisuje w nie numery wozów, kierowców, godziny przyjazdów i odjazdów oraz cały przebieg pracy wozu i kierowcy na linii. Znajdują się tu także adnotacje o wszelkich zamianach wozów, awariach, kolizjach i opóźnieniach.

 

Stopniowo ruch na pętli się zwiększa, rozpoczyna się, bowiem poranny szczyt komunikacyjny. Oprócz większej ilości pasażerów, którzy przesiadają się do innych autobusów, pociągów i tramwajów, zwiększa się również liczba autobusów kursujących na poszczególnych liniach. Poza wozami kursującymi przez cały dzień, pojawiają się również tzw. „dodatki”. Są to autobusy, których praca ogranicza się tylko do godzin szczytów porannych i popołudniowych.

Zablokowany wjazd na pętlę

Zablokowany wjazd na pętlę

Kraniec Złote Tarasy

Kraniec Złote Tarasy

 Godzina 7:00 – Jeszcze nie wszyscy kierowcy zdążyli się zameldować, a już w ekspedycji słychać wywołanie „840 zgłoś się” – na ekranie radiotelefonu widać kryptonim „200”. Koordynator Centrali Ruchu informuje o kolizji autobusu linii„131”. Ekspedytor widzi, że ewentualny brak wozu na pętli nie spowoduje większego zakłócenia w ruchu wozów (131 kursuje często), pojawia się też uspokajająca informacja „oddział wysyła rezerwę”.

 

Godzina 7:15 Kierowcy linii „109” i „160” zgłaszają utrudniony wyjazd z tunelu od strony Jana Pawła II na pętlę przez zaparkowany samochód. Biała czapka na głowę i działamy – kierowca był w wozie, krótkie polecenie odjazdu i już po problemie. Wozy coraz bardziej się opóźniają – „525” ma problem ze skrętem w ul. Czecha, niedziałająca sygnalizacja świetlana. „504” stoi w korku na Marynarskiej przez wypadek pojazdów obcych. „109” opóźnia się przez dużą ilość pasażerów i wydłużony czas postoju na przystankach, ale tu to problem marginalny – wozy kursują średnio, co 4-5 minut. Wszystkie zgłoszenia kierowców są zapisywane przez ekspedytora, który sporządza zbiorczą informację.

Dokumentacja ekspedytora

Dokumentacja ekspedytora

Przyjazd opóźnionego autobusu

Przyjazd opóźnionego autobusu

 Godzina 7:45 nie pojawia się 504, pasażerowie czekają, autobusu brak. Czekamy… Przyjeżdża z opóźnieniem o godzinie 8, opóźnienie przewyższyło czas przeznaczony na postój na krańcu. Kierowca bierze kartę drogową i podąża do ekspedycji. Zaraz będzie wiadomo, o której godzinie odjedzie. Stempel „SB” w karcie. „8:05 odjazd – to godzina jednego z kolejnych odjazdów z pętli”.

 

Takie działania pracownika ekspedycji nazywamy prowadzeniem „sterowania bezpośredniego” (SB). Jest do tryb, gdy linia kursuje według dyspozycji pracowników Nadzoru Ruchu na krańcach. Celem jest zachowanie regularnych odjazdów oraz dążenie do minimalizacji opóźnień. Telefon w rękę „Centralny, Sterujemy linię 504”- na zgłoszenie rozpoczęcia pracownik ekspedycji ma 15 min.

 

Jest godzina 9:00 – stopniowo rozpoczynają się zjazdy dodatków, opóźnienia i ruch na pętli maleją, a częstotliwość odjazdów zmniejsza się. Jest to czas, kiedy pracownik ekspedycji zbiera dane, dotyczące miejsc powstawania opóźnień na poszczególnych liniach, godzin ich występowania i maksymalnych odchyłek w czasach przyjazdów na kraniec. Informacje te zbierają tzw. ekspedycje rejonowe – obecnie są to „Chomiczówka” dla północnej części Warszawy i „Metro Wilanowska” dla południowej.

 

Godzina 10:00 – autobusy kursują już „jak w zegarku”. Dzwoni telefon „Stalowa, poproszę faks”. Urządzenie wydrukowało „wyprawkę” – jest to informacja dla kierowców o podziale pracy na dzień następny. Zwyczajowo od lat te „wyprawki” przesyłane są na ekspedycje.

 

Godzina 12:00 – pojawiają się pierwsze dodatki popołudniowe. Meldują się również kierowcy, którzy obejmują II zmiany. Zgłasza się kierowca z linii „501” i informuje, że nie zgłosił się jego zmiennik. „Gruszka” radiotelefonu w rękę „503 Woronicza – zgłoś się” odbiera dyspozytor, który już wie, o co chodzi. „Jeśli kierowca może, niech wykona jeszcze ½ kursu, na Stegnach będzie czekała podmiana” – kierowca zgodził się, obyło się bez strat.

 

Godzina 14:00 – zmiana pracowników ekspedycji, przekazanie krótkiej informacji o sytuacji na mieście i liniach. Połowa „dech” jest już zapisana, ale do końca kursowania linii dziennych zostało jeszcze dużo czasu.

 

Godzina 15:00 – zaczyna padać deszcz, pogarszają się warunki jazdy i widoczność. Pojawia się wóz pogotowia technicznego, oczekuje na „519”, kierowca powiadomił Centralę Ruchu, że ma problem z wycieraczkami. Monterzy mają mało czasu – do odjazdu zostało kilka minut. Czekają pasażerowie i czeka kierowca. Oczekuje również ekspedytor. – Dobrze, można jechać, trzeba tylko wypisać krótki kwitek z interwencji i w trasę. Co prawda już dwie minuty po odjeździe, ale ważne, że nie będzie strat kursu i pasażerowie dotrą tym pojazdem do celu.

 

Godzina 17:30, środek szczytu popołudniowego. Opóźnienia na wszystkich liniach do 20 minut. Na ekspedycję wchodzi rozwścieczony, wulgarny pasażer. Żąda druku na skargę. Ekspedytor, prosi żeby spokojnie opowiedział, co się stało. Mężczyzna opowiada, że biegł, za „160”, który odjechał z przystanku i kierowca nie chciał go wpuścić do wozu.

 

Pracownik ekspedycji stwierdził, że skargę ma prawo wnieść, ale ze względu na obowiązujące przepisy i na fakt, że kierowca nie ma prawa otworzyć drzwi poza przystankiem, skarga ta będzie bezzasadna. Pasażer przyznał, że jest to logiczne oraz że minęła mu złość, a na koniec przeprosił za swoje zachowanie.

Zdjęcie autobusu z linii 109 na linię "Z"

Zdjęcie autobusu z linii 109 na linię „Z””

Godzina 18:15 rozdzwania się telefon. Dyżurny ZTM prosi o zdjęcie jednego wozu z linii „109” i uruchomienie go, jako linię „Z” za tramwaje. W takich sytuacjach liczy się szybkość, przyjechał właśnie Mercedes z Kleszczowej, wydane polecenie, wpis w kartę drogową, zdjęte tablice i szybko na miejsce podstawienia.

 

O takim zdarzeniu powiadamia się również ekspedycję na drugim krańcu, żeby się nie denerwowała, że wóz „zaginął”. Radiotelefon w ruch
-„812 – Górczewska, zgłoś się”
-„Górczewska, zgłaszam się”
-„Piąte 109 zdjęte na „zetkę” – nie dojedzie do Ciebie.
Taka informacja posłuży pracownikowi „Górczewskiej” chociażby do poinformowania pasażerów.

 

Godzina 22:00 – Dzień dobiega końca, na liniach pozostało już tylko około 40% wozów. Kolejni kierowcy przychodzą „odbić kartę” na odmeldowanie. Na ekspedycji zasiadł pracownik III zmiany. Do tej godziny również udaje się z reguły zakończyć wszystkie sterowania i oczywiście przekazać niezbędne informacje na „rejon” i do Centrali.

Na ekspedycji zameldował się pracownik 3 zmiany

Na ekspedycji zameldował się pracownik 3 zmiany

Deski rozkładowe

Deski rozkładowe

 Godzina 22:30 – podstawia się tzw. „Rezerwa Nocna”. Autobus i kierowca, który w razie potrzeby obsłuży dowolną linię nocną.
Odjazdy z „Centralnego” są zaplanowane co pół godziny począwszy od 23:15. Ostatnia, 12-ta tura, odjeżdża o 4:45. Normalnie w nocy nie występują „korki” charakterystyczne dla dziennych szczytów komunikacyjnych, ale nie sposób ustrzec się opóźnień, związanych z frekwencją pasażerów, objazdami, nocnymi imprezami masowymi itp. Ekspedycja nadzoruje łącznie 30 linii nocnych.

 

Godzina 23:00 – przyjeżdżają pierwsze wozy nocne, kończy się też czas kursowania wozów dziennych, choć np. „519” ostatni odjazd wykona o 23:28. Ruch autobusów nocnych jest inny niż dziennych.

 

Godzina 0:30 – operator Centrali Ruchu poprzez radiotelefon informuje: „dziewięćdziesiąte dziewiąte N12 jest zanieczyszczony i zjedzie z Targówka do umycia”. Co oznacza nr 99? – To numer brygady, czyli oznaczenie zbioru kursów realizowanych przez jeden autobus. Więc szybko uruchamiamy nocną rezerwę – kierowca bierze zapasowe tablice, rozkład, licencję i rusza w trasę. Teraz trzeba powiadomić Centralę: „rezerwa pojechała na Targówek, włączy się z około 5 minutowym opóźnieniem”.

 

Godzina 1:00 – zaczynają się poszukiwania autobusów, czyli seria pytań „jak dojadę do?”, „skąd odjeżdża?” – padały różne miejsca w Warszawie od Bródna (N14 i N64) po Pruszków (N85) i Wołomin (N62). Ekspedytor musi, bowiem znać przebiegi tras nadzorowanych linii m.in. w celu udzielenia kompetentnej informacji pasażerom. Nocni ekspedytorzy znają też rozkłady jazdy prawie na pamięć, wiedzą z jakich linii i na jakie „przebierają” się autobusy.

 

Godzina 2:30 – Kierowca z 127/N62 zgłasza „śpiochów” – pasażerowie również zgłaszali uciążliwy zapach w pojeździe. Dzwonimy do Straży Miejskiej – autobus o 2:45 powinien odjechać, jako ostatni do Wołomina, wszystkie inne nocne już pojechały. Został tylko N62, 2:47 wjeżdża radiowóz, białe rękawiczki i „pasażerowie” wyprowadzeni. Jedziemy z małym opóźnieniem w trasę.

 

Godzina 4:05 – dzwoni pasażer, zostawił plecak w autobusie N37, akurat autobus ten wjeżdża na pętlę, idziemy do kierowcy, plecak jest już u niego, inni pasażerowie oddali zgubę. Chwilę później zjawia się na ekspedycji właściciel i odbiera swoją własność, nawet nie zdając sobie sprawy ile ma szczęścia, ponieważ najczęściej rzeczy pozostawione w autobusie szybko znajdują właściciela, tyle, że nowego.

 

Godzina 4:45 – ostatnie nocne wyruszają w trasę i cały dzień zaczyna się od nowa… HŚ

źródło: „nr.waw.pl”

Dołącz do nas na Facebooku



rss Redakcja-2 Wspolraca Prywatność Kooontakt
Copyright © 2012-2017 Wszystkie prawa zastrzeżone

Ta strona używa ciasteczek (cookies) Korzystanie z niej bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie. Więcej informacji w Polityce Prywatności