Nadzór Ruchu Warszawa – serwis informacyjny – Gdyby nie było mnie w tamtym dniu
samochod interwencyjny mza
nadzór ruchu warszawa

Nadzór Ruchu Warszawa – serwis informacyjny

nadzor ruchu nadzór ruchu warszawa nadzor ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa

Gdyby nie było mnie w tamtym dniu

Utworzone Listopad 7th, 2014 przez Nadzor Ruchu Warszawa

Rafal_Sobolewski_700x350

foto: Janusz Bubel

Dzień dzisiejszy

 

Od ponad roku jestem kierowcą w R-3 Ostrobramska. Moja kochana Redutowa została niestety zamknięta. Była to smutna wiadomość dla wielu osób, którzy obawiają się, że jest to stopniowa likwidacja tego wspaniałego zakładu.

 

Ja wierzę w zapewnienia zarządu naszej spółki, że dzięki temu uda się ją odnowić i usprawnić do tego stopnia, że będzie ona chlubą naszej firmy. Nie mając jednak wpływu na ten fakt, staram się pracować jak najlepiej dla Ostrobramskiej.

 

Jestem bardzo zadowolony z warunków, jakie panują na tej zajezdni. Prawie wszystko funkcjonuje tu jak powinno, jest bardzo wiele miłych osób, a zakład jest nowoczesny i funkcjonalny. Nie miałbym nic na przeciw, gdybym mógł jeździć tu wiele lat.

 

Przez te 4 lata odkąd pracuję w naszej firmie, wiele się zmieniło w moim życiu. Stabilizacja zawodowa i finansowa, którą tu osiągnąłem pozwala mi snuć odważne plany na przyszłość. W przeciwieństwie do poprzednich lat mojego życia, charakteryzujących się brakiem pewności jutra, spowodowanego pracą na umowach śmieciowych, tu wiem co mnie czeka w niedalekiej przyszłości i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy.

 

Wielu kierowców MZA narzeka na niewysokie zarobki. Jestem za młody żeby ich pouczać, więc tego nie uczynię. Wiem jednak jak traktuje się pracownika w innych firmach, gdzie miałem „przyjemność” pracować. Tamten świat to zupełnie inna bajka, ja go poznałem dość dobrze.

 

MZA dba o swoich pracowników w stopniu naprawdę zadowalającym. Do ideału droga nie jest daleka i wierzę, że uda się go w przyszłości osiągnąć. Być może będę miał swój wkład w ten proces, ponieważ chciałbym rozwijać swoją karierę w naszej firmie, ulepszając ją dzięki mojej pracy kto wie, czy nie jako pracownik wyższego szczebla.

 

W pierwszej kolejności zająłbym się warunkami socjalnymi na krańcach tak, aby jak najbardziej upodobnić je do tych, znanych mi z ekspedycji należących do Tramwajów Warszawskich. Uważam, że jest to dobry przykład dla naszej spółki.

 

Jak już wspominałem wcześniej, praca na stanowisku kierowcy sprawia mi wiele radości. Muszę powiedzieć wprost – lubię to robić. Chyba też jestem w tym dobry, bo przez 4 lata odkąd tu pracuję, nie wpłynęła na mnie ani jedna skarga od pasażerów, jak również służb kontrolujących naszą pracę. Zasada jest prosta – staram się postępować wobec innych ludzi dokładnie tak samo jak chciałbym, aby oni postępowali wobec mnie.

Rafał Sobolewski

Rafał Sobolewski

Nie jestem idealny, popełniłem wiele błędów, zdarzały mi się gorsze dni, gdy na przykład nie układało mi się w związkach. Ale wszystko można wytłumaczyć, pasażerów przeprosić, jesteśmy przecież zwykłymi ludźmi a nie bogami – o tym należy pamiętać. Wypadków czy kolizji również nie powoduję, być może czuwa nade mną swoista opatrzność. Oby mnie nie odstępowała na krok!

 

Na koniec wspomnę o aspekcie prywatnym. Praca w MZA ma olbrzymi wpływ również i na tę część mojego życia. Poznałem tu wielu fajnych kolegów i koleżanek, z którymi kontakty dawno wykroczyły poza sferę służbową.

 

Nawet wśród pasażerów, a zwłaszcza pasażerek – nawiązałem rozmaite kontakty, które bez problemu przekroczyły magiczną granicę, oddzielającej nas barierki albo szyby. Praktycznie każdego dnia dzieje się w mojej pracy coś ciekawego, na nudę nie narzekam.

 

Pasażerowie dziękują mi często za rozmaite rzeczy, zdarzały się nawet propozycje, o których nie wypada mówić głośno. Najważniejsze jednak jest, że gdyby mnie los nie rzucił 4 lata temu na Redutową, nie poznałbym mojej obecnej partnerki, z którą to poznaliśmy się w bardzo zabawnych okolicznościach.

 

Gdyby nie było mnie w tamtym dniu na R-5, moje losy potoczyłyby się zupełnie inaczej. To jest właśnie piękne! I jak tu nie lubić pracy na stanowisku kierowcy w Miejskich Zakładach Autobusowych?

 

Przyszłość

 

Właściwie ciężko jest przewidzieć, co przyniosą kolejne lata. Nawet to, co będzie jutro pozostaje mniejszą lub większą zagadką. Jedno wiem na pewno – chcę pracować w naszej firmie do emerytury, a nawet jeszcze dłużej.

Rafał Sobolewski

Rafał Sobolewski

Wierzę, że warunki pracownicze będą godziwe zarówno dla młodego pracownika, jak również dla człowieka sędziwego. Możliwości zawodowych jest sporo, zatem można mieć w tym zakresie plany. Oby liczba zajezdni nie malała, bo one są jedyną szansą trwałości pracy w naszej firmie.

 

Tabor będzie coraz bardziej nowoczesny – być może dzięki temu uda się zredukować wiele czynników, mających negatywny wpływ na nasz organizm. Miejmy nadzieję, że wśród pasażerów komunikacji miejskiej upowszechni się wysoka kultura osobista, z którą niestety na razie jest nie najlepiej w całym społeczeństwie polskim.

 

Wspomniane problemy, to tylko kilka zagadnień z tych, które będą nas czekać w przyszłości. Jestem pełen wiary w to, że uda się je rozstrzygnąć po naszej myśli. Tego życzę sobie, wszystkim pracownikom komunikacji miejskiej, jak również naszym pasażerom!

Rafał Sobolewski

Zobacz również: Na początku był Ikarus

„źródło: „nr.waw.pl”

Dołącz do nas na Facebooku



rss Redakcja-2 Wspolraca Prywatność Kooontakt
Copyright © 2012-2017 Wszystkie prawa zastrzeżone

Ta strona używa ciasteczek (cookies) Korzystanie z niej bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie. Więcej informacji w Polityce Prywatności