Nadzór Ruchu Warszawa – serwis informacyjny – Fuszerka w Ursusie
samochod interwencyjny mza
nadzór ruchu warszawa

Nadzór Ruchu Warszawa – serwis informacyjny

nadzor ruchu nadzór ruchu warszawa nadzor ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa

Fuszerka w Ursusie

Utworzone Maj 7th, 2013 przez admin

Fuszerka w Ursusie

 

6. maja rozpoczął się remont kanalizacji w ciągu ul. Kompanii AK „Kordian”. Prace wymagały wprowadzenia nowej organizacji ruchu, ulica w dwóch miejscach stała się jednokierunkową. Niby nic w tym godnego uwagi, do remontów wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni.

 

Jednak, mimo, że prace były zaplanowane, organizacja ruchu przygotowana odpowiednio wcześnie, Zarząd Transportu Miejskiego również nie powinien być zaskoczony, to w pierwszych godzinach obowiązywania objazdu kierowcy linii 129 i 191 byli zbulwersowani. I mieli absolutną rację.

 

Nasza obecność na miejscu pokazała szereg niedociągnięć organizacyjnych:

 

Objazdy miały obowiązywać od początku kursowania, a więc niemal od nocy. Tymczasem zostały wprowadzone dopiero po godzinie 09:00, myląc kierujących. Na trasie objazdowej nie znalazła się żadna informacja dla kierowców autobusów – nie było, stosowanych w innych przypadkach, strzałek na czerwonych słupkach.

 

Ale to jeszcze nic. Zgodnie z przekazaną kierowcom informacją na ul. Szomańskiego za skrzyżowaniem z ul. Kompanii Kordian miał być ustawiony tymczasowy przystanek Kuźnicy Kołłątajowskiej 52, jednak we wskazanej lokalizacji nie było po nim śladu. Kierowcy wypuszczali awanturujących się pasażerów wprost na chodnik.

 

Przystanek 02 – dotychczas obowiązujący – nie był zasłonięty, ani zaopatrzony z żadną informację, zatem dla pasażera (i niektórych kierowców) – obowiązywał.

Kompanii Kordian przed Szomańskiego - brak oznakowania dla komunikacji

Kompanii Kordian przed Szomańskiego – brak oznakowania dla komunikacji

Szomańskiego brak wyznaczonego przystanku Kuźnicy Kołłątajowskiej 52

Szomańskiego brak wyznaczonego przystanku Kuźnicy Kołłątajowskiej 52

Przystanek Kuźnicy Kołłątajowskiej 02 - brak informacji, ze nie funkcjonuje

Przystanek Kuźnicy Kołłątajowskiej 02 – brak informacji, ze nie funkcjonuje


Oznakowanie odcinków jednokierunkowych także pozostawiało wiele do życzenia. Przejazd w kierunku ul. Regulskiej, oznakowany znakiem B-2 (zakaz wjazdu), wyglądał najwyraźniej niewiarygodnie, umieszczony na krótkiej zaporze drogowej.

 

Tym bardziej, że 50 metrów dalej znajdował się nakaz skrętu w lewo ul. Ochocką. Zatem można ominąć znak zakazu wjazdu? Niby nie, ale, dla kogo jest późniejszy nakaz? Nie ma to i tak wielkiego znaczenia, bo większość kierujących całkowicie ignorowała znaki i jechała na pamięć, aż do Regulskiej.

Informacja o sposobie pokonania zamkniętego odcinka

Informacja o sposobie pokonania zamkniętego odcinka

Ignorowany znak zakazu wjazdu. W oddali widoczny nakaz skrętu w lewo w Ochocką

Ignorowany znak zakazu wjazdu. W oddali widoczny nakaz skrętu w lewo w Ochocką

Kierowcy ignorują i zakaz wjazdu i nakaz skrętu w lewo. Efekt - niebezpieczne sytuacje

Kierowcy ignorują i zakaz wjazdu i nakaz skrętu w lewo. Efekt – niebezpieczne sytuacje

Informacja o zakazie, ale gdzie jest zakaz.

Informacja o zakazie, ale gdzie jest zakaz.

Sposób pokonania drugiego z zamkniętych odcinków

Sposób pokonania drugiego z zamkniętych odcinków

Widoczne prace zachęcają kierowców do korzystania z objazdu

Widoczne prace zachęcają kierowców do korzystania z objazdu

Robinii i Prawnicza - dziura.

Robinii i Prawnicza – dziura.

Robinii i Prawnicza - dziura.

Robinii i Prawnicza – dziura.

Robinii i Prawnicza - dziura.

Robinii i Prawnicza – dziura.


Ci, którzy pojechali wskazanym objazdem narażeni zostali na uszkodzenia zawieszenia na poprzecznej nierówności w rejonie skrzyżowania ul. Robinii i Prawniczej… Czy w ogóle ktoś objeździł trasę objazdową? O ile nie stosowanie się do oznakowania jest niewątpliwą winą kierowców, ich lenistwa, jazdy na pamięć, to takie zastosowanie oznakowania w zasadzie powinno usprawiedliwiać kierowców.

 

Jak można, w stolicy kraju, którego drogi są najbardziej niebezpieczne w Europie, gdzie wprowadza się programy redukcji liczby ofiar wypadków, gdzie premier prosi o zgłaszanie miejsc niebezpiecznych na drogach, gdzie rzuca się siły kilku instytucji na wyłapywanie wykroczeń w ruchu drogowym, jak można dopuszczać do sytuacji, gdzie już samo oznakowanie krzyczy do kierowcy: IGNORUJ MNIE, NIE MAM SENSU??? I skąd ten kierowca ma wiedzieć, kiedy można je ignorować, kiedy nie można, a kiedy czasem można, a czasem nie?

 

Po raz kolejny trzeba zadać sobie pytanie – jak powinien odpowiadać organizator ruchu za projekt i wprowadzenie oznakowania? Jakie w praktyce są wyciągane konsekwencje za stwarzanie zagrożenia w ruchu drogowym? Rozliczanie kierowców za błędy wydaje się łatwiejsze niż dbanie o bezpieczne i prawidłowe oznakowanie. Czy to jednak nie od oznakowania powinno zaczynać się poprawę bezpieczeństwa? Brak zaufania do oznakowania pociąga za sobą brak dla niego szacunku, prowadzi, więc do ignorowania obowiązujących przepisów i jest to problem typowo polski.

 

I na koniec z naszego komunikacyjnego podwórka. Co się stało z przystankiem? Czemu nie ma informacji o objazdach dla kierowców autobusów po małych willowych uliczkach? Dlaczego usprawiedliwiając niekompetencje Zarządu Transportu Miejskiego kierowcy zmuszani są do popełniania wykroczeń, za które w innych warunkach pociągani byli by do odpowiedzialności? Kolejne pytania bez odpowiedzi. MB

źródło: „nr.waw.pl”



rss Redakcja-2 Wspolraca Prywatność Kooontakt
Copyright © 2012-2017 Wszystkie prawa zastrzeżone

Ta strona używa ciasteczek (cookies) Korzystanie z niej bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie. Więcej informacji w Polityce Prywatności