Nadzór Ruchu Warszawa – serwis informacyjny – Buspas = Bikepas? – w Warszawie powstają ścieżki rowerowe na buspasach
samochod interwencyjny mza
nadzór ruchu warszawa

Nadzór Ruchu Warszawa – serwis informacyjny

nadzor ruchu nadzór ruchu warszawa nadzor ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa

Buspas = Bikepas? – w Warszawie powstają ścieżki rowerowe na buspasach

Utworzone Sierpień 6th, 2013 przez admin

Buspas = Bikepas? – ścieżki rowerowe na buspasach

 

W Warszawie stało się to, co jeszcze niedawno wydawało się niemożliwe. Urzędnicy, naciskani przez lobby rowerowe zdecydowali się na wpuszczenie rowerzystów na buspas. Na szczęście na razie tylko jeden, na ul. Królewskiej.

 

Pierwszy raz pomysł ten objawił się w Zarządzie Dróg Miejskich w roku 2006. Wówczas, poproszeni o opinię, napisaliśmy m.in.:

 

Dział Nadzoru Ruchu Miejskich Zakładów Autobusowych Sp. z o. o. pragnie zauważyć, że dopuszczenie ruchu rowerowego na pasach dla autobusów zakłóci i tak niewielką płynność przejazdu w miejscach, w których z założenia przejazd komunikacji zbiorowej miał być ułatwiony.

 

Ustawa Prawo o ruchu drogowym, a także elementarne zasady bezpieczeństwa, narzucają na kierowców pojazdów obowiązek zachowania odstępu, co najmniej jednego metra od wyprzedzanego rowerzysty, a więc tym samym przejechania na sąsiedni pas ruchu. Przeczy to, zatem idei wyznaczania pasów wyłącznie dla komunikacji zbiorowej.

 

Średnia prędkość rowerzysty jest bardzo zbliżona do prędkości autobusu (biorąc pod uwagę postoje na przystankach), co w praktyce oznacza, że konieczność wykonywania manewru wyprzedzania będzie zachodziła często.

 

Ze względu na powyższe oraz bardzo trudne warunki komunikacyjne na terenie Warszawy, uważamy, że dopuszczenie rowerzystów do poruszania się po pasach dla autobusów niekorzystnie odbiłoby się na komunikacji autobusowej, a przede wszystkim stanowiłoby poważne zagrożenie bezpieczeństwa dla samych rowerzystów.”

 

Szczęśliwie, wówczas to wystarczyło – udało się powstrzymać erupcję pomysłowości. Do dziś nasza opinia niewiele się zmieniła. Ale coś się musiało zmienić, skoro decyzje są odgrzewane jak stare, wcześniej wyrzucone, kotlety.

 

Na warszawskich ulicach nie ma miejsca na takie rozwiązania. Buspas przydatny jest, kiedy są korki. Kiedy są korki, nie ma możliwości zjechania z buspasa na pas sąsiedni. Jeżeli nie zjedziemy na pas sąsiedni nie wyprzedzimy rowerzysty. Jeżeli nie wyprzedzimy rowerzysty, będziemy za nim jechać dopóki nasze drogi się nie rozjadą. Pół biedy, jeśli będzie to np. kurier, dla którego jazda z prędkością 40 km/h nie stanowi problemu, ale turysta na veturilo może zwiedzać miasto jadąc 10 km/h np. przez cały most.

 

Zatem 150 osób w autobusie może się wściekać, a kolejne czekać i czekać na autobus na dalszych przystankach. Mimo stawiania na komunikację szynową, autobusowa wciąż stanowi trzon przewozów w mieście. Póki nie jest jedynie peryferyjnym uzupełnieniem systemu transportowego, nie może być spowalniana.

 

Nie możemy porównywać naszych warunków, do tych panujących w innych krajach. Nie ta mentalność, nie ta kultura, nie ta infrastruktura. Dotychczasowe zdarzenia z rowerzystami pokazują, że konflikt na drodze może być bardzo zaostrzony i to bez względu na to, czy doszło do jakiegoś zdarzenia, czy konflikt dotyczy jedynie miejsca na drodze.

 

Drodzy rowerzyści! Nie chodzi nam o to, że nie chcemy z Wami współpracować na drodze, przeciwnie – każdy ma na niej swoje miejsce. Nie dajcie sobie wmówić, że wpuszczenie Was na buspasy jest dla Waszego dobra. Tu wychodzi urzędnicza nieudolność – zamiast budować Wam ścieżki z prawdziwego zdarzenia, wydzielać pasy w ramach istniejących jezdni, uciekają się do najtańszych rozwiązań podnoszących statystykę. Co byście zrobili, gdyby na ścieżkach dopuszczono ruch np. matek z wózkami, pieszych o laskach, dzieci na trójkołowych rowerkach?

 

Wielu rowerzystów nie zdaje sobie sprawy, że, mimo iż są pełnoprawnymi uczestnikami ruchu drogowego, są gorzej widoczni, a prędkości przez nich osiągane powodują, że rzeczywiście łatwo jest ich nie zauważyć. Z pozycji kierowcy autobusu jeszcze  łatwiej. Do tego dochodzi uświęcające środki egzekwowanie swoich praw, nieraz przy całkowitym braku instynktu samozachowawczego. Jeżeli tak ma wyglądać przyszłość buspasów w Warszawie, to może uda się jeszcze wyznaczyć super ekologiczne ścieżki na torowiskach tramwajowych, czemu nie?

 

Nie bardzo daje się także pojąć fakt, dlaczego, skoro już, dopuszczane są jedynie rowery, a nie pozostałe jednoślady, które dla autobusów są zdecydowanie mniej konfliktowe, bowiem osiągami znacznie przewyższają większość uczestników ruchu. Od dwóch lat ruch jednośladów dopuszczony został np. na ul. Grzybowskiej, moście Śląsko-Dąbrowskim i w rejonie ograniczonego ruchu przy budowie metra w okolicy Dw. Wileńskiego. Uważacie, że ten pomysł jest dobry? Zapraszamy do wzięcia udziału w naszej sondzie. MB

źródło: „nr.waw.pl”

Buspas = Bikepas?

Buspas = Bikepas?

Buspas = Bikepas?

Buspas = Bikepas?

Buspas = Bikepas?

Buspas = Bikepas?

Buspas = Bikepas?

Buspas = Bikepas?

Buspas = Bikepas?

Buspas = Bikepas?

Buspas = Bikepas?

Buspas = Bikepas?

Dołącz do nas na Facebooku



rss Redakcja-2 Wspolraca Prywatność Kooontakt
Copyright © 2012-2017 Wszystkie prawa zastrzeżone

Ta strona używa ciasteczek (cookies) Korzystanie z niej bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie. Więcej informacji w Polityce Prywatności