Nadzór Ruchu Warszawa – serwis informacyjny – Autobusowy „sezon ogórkowy”
samochod interwencyjny mza
nadzór ruchu warszawa

Nadzór Ruchu Warszawa – serwis informacyjny

nadzor ruchu nadzór ruchu warszawa nadzor ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa nadzór ruchu warszawa

Autobusowy „sezon ogórkowy”

Utworzone Sierpień 1st, 2014 przez Nadzor Ruchu Warszawa

„Sezon ogórkowy” komunikacji miejskiej

 

Lipiec i sierpień w żargonie dziennikarskim nazwany został już dawno temu „sezonem ogórkowym”. Wiązało się to zazwyczaj z brakiem nadmiaru informacji w okresie wakacji i koniecznością zapełniania serwisów wiadomościami ciekawymi, lekkimi i …sezonowymi. I tak np. w latach osiemdziesiątych polowano na pływającą w Wiśle lub w Zalewie Zegrzyńskim Paskudę, później zajęto się „Królisem” z Puszczy Kampinoskiej, a także kosmitami wygniatającymi zboża.

 

My oczywiście takich tematów nie będziemy poruszać, chyba że w najgłębszym miejscu Zalewu Zegrzyńskiego wśród nadprzyrodzonych zjawisk wyłoni się Ikarus 260 po kapitalnym remoncie. Teraz na poważnie, bo i temat jest poważny, czyli bus-pas. Będziecie zaskoczeni, ale pierwszy bus-pas wyznaczony został na ulicy Marszałkowskiej wzdłuż Domów Centrum już dwadzieścia jeden lat temu. Była burza w prasie, na szczęście nie na Marszałkowskiej, wśród kierowców.

 

Później powstawały dłuższe lub (częściej) krótsze odcinki, tak jak w Al. Jerozolimskich od pl. Starynkiewicza do Towarowej, na pl. Bankowym, później na Sobieskiego itd. Władze Warszawy bardzo wolno i mało stanowczo wyrywały kierowcom fragmenty opanowanych przez osobówki wiozące jedynie kierowców fragmenty naszych ulic. Pierwszym budzącym największe kontrowersje bus-pasem był ten na moście Poniatowskiego, na jezdni wiodącej w stronę centrum. Poważnie, bo aż o połowę ograniczał kierowcom miejsce na moście.

 

Stopniowo kolejne miejsca tylko dla komunikacji zbiorowej zaznaczały się na planie miasta, a przeciwnicy jakby nieco przygaśli i przestali się odzywać. Dopiero otwarcie najdłuższego pasa – wzdłuż całej Trasy Łazienkowskiej podniosło znowu wrzawę. Ale, mimo wielu negatywnych komentarzy, ratusz nie ugiął się i nie odstąpił od uprzywilejowywania komunikacji. Najlepiej pilnowanym pasem autobusowym był chyba ten na Modlińskiej. Patrole stały codziennie, przez cały okres obowiązywania ograniczenia. Problemem, do dziś niestety, jest mała kwota mandatu za to wykroczenie, z tej też przyczyny niektórzy kierowcy śmielej podejmują ryzyko cwaniaczenia na buspasie.

 

Były argumenty za i przeciw. Głośniej krzyczeli ci, którzy byli przeciw. Może łatwiej pisać komentarze i łączyć się na portalach społecznościowych w grupy podczas stania w korku. Pasażerowie, którym czas dojazdu się skrócił i droga do pracy zaczęła przypominać jazdę, a nie ciągły postój, byli bardziej oszczędni w pochwałach. Chociaż przecież jest ich więcej.

 

Warto jeszcze wspomnieć o jednej sprawie – po pierwsze kilka już lat temu zrodził się pomysł wpuszczania na bus-pasy rowerzystów. Na szczęście zdrowy rozsądek powstrzymał te pomysły, chociaż pamiętajmy, że wprowadzono na Królewskiej wspólny pas ruchu. Nie chodzi o to, że nie lubimy rowerzystów. Szanujemy ich zdrowie i życie, szanujemy też zasady ruchu drogowego. Średnia prędkość rowerzysty i autobusu (z obsługą przystanków) jest taka sama – oznacza to, że podczas postoju na przystanku rowerzysta omija autobus. Ten po chwili rusza i już jest za rowerzystą. Aby go wyprzedzić – czeka na lukę, zmienia pas ruchu, wyprzedza zachowując 1 m odstępu, a następnie wraca na swój pas, aby …zatrzymać się na przystanku. I cała historia od początku. Wszyscy pasażerowie wieszają psy na biednym cykliście i oby żadnemu nie puściły nerwy. To sprawia właśnie, że autobusy i rowery nie mogą korzystać z tego samego pasa ruchu, bo jest to pomyłka i przekreślenie sensowności założenia.

 

Naszym zdaniem zupełnie inaczej przedstawia się sytuacja z motocyklami. Z reguły zanim po zmianie świateł odpuści hamulec w autobusie, motocyklista jest już w połowie skrzyżowania. Szybciej, bezpieczniej i sprawniej. A trzeba się przygotować, że rozszerzenie kat. B prawa jazdy spowoduje dalszy wzrost ilości jednośladów. I bardzo dobrze, każdy kierowca, który przesiada się z samochodu na motocykl, przyczynia się do zmniejszenia korków. Po co im utrudniać życie?

 

My oczywiście jesteśmy za tworzeniem bus-pasów, chociaż nasze zdanie w tej debacie nie jest decydujące. Decydujące są za to fakty, czyli liczby: 70% pasażerów przewożonych jest komunikacją. Zachód Europy może o takich wynikach tylko pomarzyć, przynajmniej w tej dziedzinie jesteśmy od nich lepsi. Jak wygląda sytuacja obecnie? Jeśli chodzi o przestrzeganie Prawa o Ruchu Drogowym na bus-pasach, to odpowiem dyplomatycznie, rożnie z tendencją w kierunku cywilizacji, a jeśli chodzi o perspektywiczny rozwój, to jestem optymistą. Ten optymizm nie wziął się z kosmosu, w roku 2014 nie ma dzielnicy w Warszawie, na terenie, której nie byłoby bus-pasów, a dalsze plany wskazują na konsekwentny ich rozwój. JB/MB

źródło: „nr.waw.pl”

Bus-pas Jagiellońska za pl. Hallera

Bus-pas Jagiellońska za pl. Hallera

Bus-pas Radzymińska

Bus-pas Radzymińska

Jedyny w Warszawie tram-bus - tunel trasy WZ

Jedyny w Warszawie tram-bus – tunel trasy WZ

Najdłuższy bus-pas Tr. łazienkowska widok od Saskiej

Najdłuższy bus-pas Tr. łazienkowska widok od Saskiej

Pierwszy w Warszawie bus-pas pl. Bankowy

Pierwszy w Warszawie bus-pas pl. Bankowy

Tram bus-pas od ul. Sierakowskiego

Tram bus-pas od ul. Sierakowskiego

Bus-pas most Poniatowskiego

Bus-pas most Poniatowskiego

Dołącz do nas na Facebooku



rss Redakcja-2 Wspolraca Prywatność Kooontakt
Copyright © 2012-2017 Wszystkie prawa zastrzeżone

Ta strona używa ciasteczek (cookies) Korzystanie z niej bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza zgodę na ich użycie. Więcej informacji w Polityce Prywatności